Stan Wyjątkowy
Avsnitt

Tusk uderza w Nawrockiego po atakach w szkołach. Czarzasty atakuje Zandberga. Morawiecki wyzywa PiS #OnetAudio

Dela

W trwającej już kampanii przed przyszłorocznymi wyborami paliwem politycznym jest dosłownie wszystko. Nawet ataki na szkoły, w których uzbrojeni w noże nastolatkowie ranią i zabijają ludzi - swoich kolegów, nauczycieli i pracowników szkół. Po serii takich ataków Telewizja Republika ogłosiła, że to wina Tuska - który jej zdaniem finansuje „lewacką edukację" w szkołach zamiast psychologii dziecięcej. Szkopuł w tym, że to politycy PiS - patroni i sponsorzy Republiki - przestali za swych rządów finansować telefon zaufania dla dzieci i młodzieży. Obecna władza przywróciła to finansowanie i zwiększyła wydatki na psychiatrię dziecięcą.
Tusk z kolei ogłosił, że za ataki odpowiedzialność spada na Nawrockiego, który na początku roku zawetował przepisy umożliwiające rządowi szybkie blokowanie patologicznych treści w Internecie - w tym forów namawiających do przemocy, zabójstw i samobójstw. Prezydent uznał, że prewencyjne blokowanie treści w Internecie to cenzura. Premier mówi mu po serii szkolnych ataków jasno: „Tak, chcę takiej cenzury". I sięga po dokładnie ten sam mechanizm, co w sprawie składanych kilkakrotnie ustaw o kryptowalutach i obniżce cen paliw - w miejsce zawetowanej ustawy właśnie wysyła Nawrockiemu kolejną, identyczną.
Patrząc politycznie i czysto cynicznie - z punktu widzenia Tuska najlepiej byłoby, żeby Nawrocki znów ogłosił weto w imię afirmacji wolności słowa. Wtedy Tusk go zderzy z przemocą, pornografią i obrotem narkotykami w sieci.
W tle głównego pojedynku politycznego - bo walka Tuska z Nawrockim będzie zasadniczym polem wojny aż do wyborów za rok - toczą się inne starcia. Lewica Czarzastego odstępuje od biblijnej zasady i przestaje nastawiać drugi policzek wobec atakujących z partii Razem Adriana Zandberga. Obie formacje ładnych parę lat tworzyły koalicję, ale dziś - po rozwodzie - ostro walczą o swą pozycję w lewicowym elektoracie. Twórcy słuchowiska politycznego „Stan Wyjątkowy" Andrzej Stankiewicz i Kamil Dziubka wciąż nie wykluczają, że w finale tej wojny Czarzasty z Zandbergiem padną sobie w ramiona i razem pójdą do wyborów - wszystko zależy od sondaży.
Podobne rozwiązanie wciąż nie jest wykluczone także na prawicy. Co prawda Mateusz Morawiecki coraz mocniej okłada PiS, a politycy PiS coraz wyraźniej obwiniają go za utratę władzy, ale to także - jak na lewicy - naturalna walka obu stron o jak najsilniejszą pozycję w elektoracie. Symptomatyczne jest to, że Kaczyński unika rozdzielenia między swych posłów dobrych miejsc na listach PiS, jakie zajmowali wcześniej ludzie Morawieckiego. Z kolei Morawiecki wycofał się z zapowiedzi rejestracji własnej partii. Zarówno w PiS, jak i w Rozwoju Plus oba te fakty postrzegane są jako pozostawienie uchylonej furki do powrotu.

Podden och tillhörande omslagsbild på den här sidan tillhör Onet. Innehållet i podden är skapat av Onet och inte av, eller tillsammans med, Poddtoppen.