Petersburg, 1796. Car Rosji osobiście przychodzi do celi polskiego generała. Nie po to, żeby go upokorzyć. Po to, żeby mu się pokłonić.
W szóstej części serii o Tadeuszu Kościuszce opowiadam o człowieku, którego podziwiał nawet jego wróg. O drodze z wilgotnego lochu do Filadelfii, gdzie tłumy witały go salwami z dział, a Thomas Jefferson nazwał go „najczystszym synem wolności”.
Będzie o godności, której nie można odebrać. O odwadze, która nie pyta o wynik. I o jednym dokumencie napisanym o czwartej nad ranem, który mógł zmienić historię Ameryki.
Podden och tillhörande omslagsbild på den här sidan tillhör
Radosław Budnicki. Innehållet i podden är skapat av Radosław Budnicki och inte av,
eller tillsammans med, Poddtoppen.