Boni Vibes
Avsnitt

Schudłam, przytyłam, schudłam. Dopiero potem zaakceptowałam siebie | Justyna Homa

Dela

Co się dzieje, kiedy pragnienie, żeby wyglądać lepiej, zaczyna przejmować kontrolę nad Twoim życiem?

Justyna Homa zawsze chciała zostać modelką. Zaczęła więc pracować nad swoim ciałem. Najpierw pod okiem specjalistów, później – kiedy zabrakło pieniędzy – na własną rękę.

Coraz mniej jedzenia. Coraz więcej treningów. Coraz niższa waga.

Aż organizm powiedział: dość.

Justyna trenowała nawet dwa–trzy razy dziennie, zeszła do skrajnie niskiej kaloryczności, a jej miesiączka zatrzymała się na 4 lata! Ważyła 56 kilogramów i nadal wydawało jej się, że to za dużo. Później, w wyniku ogromnych problemów zdrowotnych i hormonalnych, jej waga doszła do 112 kilogramów.

Dzisiaj mówi: „W końcu wróciłam do siebie.”

I właśnie o tej drodze jest nasza rozmowa.

Nie chciałam jednak rozmawiać z Justyną tylko o kilogramach. Bo za jej spektakularną przemianą kryje się znacznie ciekawsza historia.

Historia o tym, jak łatwo zgubić siebie, próbując stać się swoją „lepszą wersją”. O cienkiej granicy między dbaniem o siebie a obsesją. O ocenianiu ludzi po wyglądzie, o operacji bariatrycznej i o tym, dlaczego nie zawsze jest ona „pójściem na skróty”.

Rozmawiamy też o kompleksach wyniesionych z dzieciństwa, presji wyglądu, medycynie estetycznej i świecie Instagrama. O zazdrości między kobietami, pieniądzach, sukcesie i potrzebie tłumaczenia się z tego, że nam się powiodło.

A przede wszystkim o tym, czego Justyna nauczyła się po tych wszystkich doświadczeniach: zaakceptowania siebie.

Jak sama mówi, przestała próbować wyglądać jak ktoś z internetu. Dziś chce być sobą – ze swoim ciałem, cellulitem, niedoskonałościami i własną historią.

Podden och tillhörande omslagsbild på den här sidan tillhör Boni Bonder. Innehållet i podden är skapat av Boni Bonder och inte av, eller tillsammans med, Poddtoppen.