W 59. odcinku rozprawiam się z mitem cudownych wakacji przed internetem. Żadnego nostalgicznego biadolenia o "lepszych czasach", tylko brutalne rozliczenie z wakacyjną nudą na wsi przełomu wieków.Co usłyszycie:
Jak telegazeta była moim internetem, a książka telefoniczna - Netfliksem
Dlaczego argentyńskie telenowele ratowały przed podpalaniem własnych ubrań
Robienie rankingów wszystkiego jako sposób na zabicie czasu
Wakacyjne rytuały opalania kończące się wyglądaniem jak spalony boczek
Lodowate kąpiele w Wiercicy i huśtawki nad rzeką jako ekstremalne sporty
Magię odpustów i festynów - jedynych eventów przerywających wiejską rutynę
Powrót po latach na lokalny festyn i szokujące odkrycie przemijania
Odcinek dla każdego, kto chce poznać prawdę o wakacjach bez internetu - nie tęczowo-żelkową bajkę, ale uczciwe wspomnienia o nudzeniu się na śmierć w czasach, gdy rozrywką było przewijanie telegazety jak maniak.
Podden och tillhörande omslagsbild på den här sidan tillhör
Łukasz Wrzalik. Innehållet i podden är skapat av Łukasz Wrzalik och inte av,
eller tillsammans med, Poddtoppen.