Mieszka w Norwegii, a jednak "na końcu Świata". Tak mówi. Tam, gdzie "pizga, leje, a na mosty wjeżdżają na własne ryzyko". Tam, gdzie okna pogodowe zdarzają się rzadko, choć wprawieni influencerzy potrafią je wykorzystać. Do czego? Do tego, by przekłamywać wizję tego miejsca.


"Bo tu wiadomo tyle, że nic nie wiadomo"- podsumowuje Dziewczyna z Lofotów.


Marta Jaroszyńska i jej słodko-gorzkie Lofoty. Bez lukru, za to przy irytującym dźwięku alarmu przeciwpożarowego. "Możesz powiedzieć najwyżej, że jest sztorm i mamy ostrzeżenie"- usłyszycie w pewnym momencie tego nagrania. To inna wizja Lofotów, niż ta, którą wielu z nas ma w głowie. To nie te obrazki, które najczęściej widzimy na zdjeciach.



Przy okazji... Muszę Was przeprosić, za jakość tego odcinka. Nie sprzyjały nam zarówno warunki pogodowe (w dniu nagrania u Marty szalał potężny sztorm), jak i techniczne. A to było już nasze drugie podejście. Pewnie dlatego to drugie nagranie (może nieidealne, ale ze względu na treść, warte tego, by je wypuścić) zostało opublikowane i poleca się do odsłuchania.


P.S. Tak, Marty pożegnanie „dokleiłam” z pierwszego nagrania. Słychać to doskonale. Z tego wszystkiego, już nawet nie pamiętam, czy przez sztorm, czy przez źle działające urządzenia, zapomniałyśmy się pożegnać 🙃


podcast w Norwegii, podcast z Norwegii, podcast o Norwegii, posłuchaj o Norwegii, rozmawiam o Norwegii, porozmawiajmy o Norwegii

Podden och tillhörande omslagsbild på den här sidan tillhör Paulina Wodzikowska. Innehållet i podden är skapat av Paulina Wodzikowska och inte av, eller tillsammans med, Poddtoppen.