Dyrektor CIA zaproponował Rosjanom spotkanie z udziałem Władimira Putina, a także prezydentów: USA Donalda Trumpa i Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Tak twierdzą źródła Axiosa. John Ratcliffe w zeszłym tygodniu złożył niespodziewaną wizytę w Moskwie.
Rozmówcy portalu twierdzą, że szef amerykańskiej agencji miał też sondować, czy rosyjskie służby są gotowe przekonać Putina do wznowienia rozmów z Kijowem, w których mediowałyby Stany Zjednoczone.
Ratcliffe spotkał się z Siergiejem Naryszkinem, szefem Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej, SWR, a także z Aleksandrem Bortnikowem, dyrektorem Federalnej Służby Bezpieczeństwa, FSB.
W rozmowie z tym drugim, według doniesień The New York Times, miał przedstawić „ponurą” perspektywę dalszej wojny i wzywać do zawarcia porozumienia zanim sytuacja się pogorszy.
Szef gabinetu Zełenskiego Kyryło Budanow przekazał w zeszłym tygodniu, że rozmowy mogą zostać wznowione już we wrześniu. Z kolei jego zastępca Pawlo Palisa twierdzi, że rosyjskie siły zbrojne szykują kilka scenariuszy ataku na północną część Ukrainy. Potencjalna operacja może dotyczyć Czernichowa, a nawet Kijowa. Palisa powiedział jednak także, że nie jest widoczna koncentracja wojsk przy granicy.
W piątek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow stwierdził, że rozmowy pokojowe są obecnie „głęboko zamrożone”. Siły zbrojne realizują tzw. specjalną operację i czynią postępy na froncie.
The Economist z kolei pisze, że Putin obawia się o swój los, jeżeli wojna zakończy się bez osiągnięcia celu minimalnego, czyli zajęcia Donbasu. Według źródeł dziennika powiedział, że zostanie wówczas powieszony.
W kręgach władzy narasta niezadowolenie z powodu przeciągającej się wojny oraz przekonanie, że kontynuowanie jej w obecnym kształcie jest niekorzystne. Rosyjskie zasoby są marnotrawione i sytuacja ta trwa już przez 4,5 roku.
Tłumaczy Marek Budzisz, analityk stosunków międzynarodowych.