Moshi Moshi! Witajcie w jedenastym odcinku drugiego sezonu Telefon do Japonii, audycji, w której rozmawiam z moimi gośćmi o ich zawodowych i życiowych ścieżkach związanych z Japonią. Dzwonię do Chiby i rozmawiam z Mateuszem Urbanowiczem, polskim ilustratorem, animatorem i twórcą akwarelowej serii Tokyo Storefronts, który od ponad dekady mieszka i tworzy w Japonii.
Rozmawiamy o tym, jak chłopak ze Śląska, który zaczął od elektroniki i informatyki, przez przypadkowe spotkanie z tabletem Wacom trafił najpierw na studia do Kobe, a potem do jednego z najsłynniejszych studiów animacji na świecie. Comix Wave Films, gdzie pracował między innymi przy tłach do Your Name, i jak w pewnym momencie postanowił rzucić pracę w studiu i tworzyć po swojemu.Schodzimy głębiej w to, jak naprawdę wygląda praca artysty w japońskim studiu animacji, czym różni się Kobe od Tokio i dlaczego japońska branża anime jest jednocześnie fascynująca i bezlitosna.
Rozmawiamy o tym, skąd wziął się pomysł na rysowanie starych tokijskich sklepików, jak kilka obrazków wrzuconych do internetu zamieniło się w trzytomową serię z ponad 100 tysiącami sprzedanych egzemplarzy w Japonii i dlaczego tej serii nie ma po polsku. Pytam też o przejście od cyfrowego anime do ręcznej akwareli, o nocne Tokio jako temat i nastrój, o rolę AI w japońskim środowisku twórczym i o to, co znaczy prowadzić wspólne studio z partnerem życiowym.
Podden och tillhörande omslagsbild på den här sidan tillhör
Martyna Gaweł. Innehållet i podden är skapat av Martyna Gaweł och inte av,
eller tillsammans med, Poddtoppen.