W rozmowach z aktywistami widać, że wszyscy doskonale wiedzą o tym, że migranci nie planują zostać w Polsce – mówi rolnik i przedsiębiorca.
Rozmowa z rolnikiem z Krynek, który od dwóch lat obserwuje to, co dzieje się przy granicy. Mówi, że mimo że nie widzi granicy bezpośrednio z okna, ponieważ między nim a granicą znajduje się las, często przebywa w pobliżu granicy ze względu na swoje zawodowe obowiązki i pola przy ochranianej barierze. Pierwsze anomalie zaczęły się pojawiać w 2020 roku, gdy grupy ludzi przychodziły na martwe punkty graniczne, aby sprawdzić, jak szybko zareagują władze.
Obecny kryzys migracyjny na granicy zaczął się nasilać w czerwcu 2021 roku, gdy zaczęto obserwować duże grupy migrantów przekraczających granicę. Ci migranci często przechodzili granicę bez znajomości topografii terenu. Uważa, że takiego rodzaju bariera była konieczna i długo oczekiwana, ponieważ granica zawsze była istotna i szanowana przez ludzi mieszkających w pobliżu.
(00:08) - Obserwacja granicy i pierwsze anomalie
(02:16) - Początek kryzysu granicznego
(03:20) - Zmiana strategii migrantów w związku z azylem
(05:08) - Inna pomoc dla migrantów, agresja się narodziła
(07:02) - Pierwsza agresja wobec funkcjonariuszy Straży Granicznej i Wojska Polskiego
(08:23) - Spotkania z aktywistami i kwestie spójne w rozmowach prywatnych
(09:46) - Opinie o filmie Zielona Granica a rzeczywistość granicy
(11:18) - Nadal jest napór imigrantów na południowej granicy Polski
(12:14) - Rola zapory w przekierowaniu ruchu migracyjnego
(13:34) - Aktywiści i atrakcyjność turystyczna Białowieży
Podden och tillhörande omslagsbild på den här sidan tillhör
Krzysztof Skowroński. Innehållet i podden är skapat av Krzysztof Skowroński och inte av,
eller tillsammans med, Poddtoppen.