Ten kto przyjeżdża do Prowansji szybko zaczyna się czuć tak, jakby był elementem pewnego spektaklu. Z początku pojawia się w nas podejrzliwość i sprawdzamy czy gdzieś za kolejną fasadą kamienicy nie kończy się już inscenizacja. Że i owszem na głównym rynku w miasteczku jest przepiękny targ, ale to nie może być tak idealne i naturalne jednocześnie. Zaraz reżyser krzyknie „cięcie” a zza rogu wyskoczy kostiumografka, która poprawi panu przede mną kołnierzyk koszuli. Ale nic takiego się nie dzieje. To mieszkańcy i o dziwo turyści są tymi reżyserami, scenografami i kostiumografami w jednym. Każdy dokłada swoją małą cegiełkę do końcowego efektu, który składa się na krajobraz jak z filmów.
Zgodnie z Waszym życzeniem w nowym odcinku opowiadam o tym, czym jest prowansalski styl, dlaczego ci, którzy przyjeżdzają do tego regionu Francji posłusznie wkładają lnianą koszulę i espadryle, i co może zyskać nasza garderoba po powrocie z wakacji.
Więcej ciekawych treści i artykułów znajdziesz na moim blogu:
Podden och tillhörande omslagsbild på den här sidan tillhör
Makelifeeasier. Innehållet i podden är skapat av Makelifeeasier och inte av,
eller tillsammans med, Poddtoppen.