W piątek wieczorem ludzie lubią wyjść na miasto. Podobnie zrobił Jewgenij Prigożyn ze swoimi najemnikami, wyszedł do Rostowa i Woroneża, zajął tam strategiczne obiekty i ogłosił "marsz sprawiedliwości" na Moskwę. W sobotę śledziliśmy jego ruch z zapartym tchem, by lada chwila zobaczyć krwawą jatkę w rosyjskiej stolicy. Ale do kulminacji nie doszło, a weekendowa rewolucja okazała się ustawką, której symbolem w przestrzeni wizualnej pozostanie zdjęcie czołgu, który utknął w bramie budynku cyrku w Rostowie nad Donem. W niedzielę opadał już tylko kurz po tej kurzawce, a myśmy wszyscy pytali: co to do jasnej ... było? Próbujemy na to pytanie odpowiedzieć w nowym odcinku, szukając nieoczywistych tropów językowych i kulturowych.
Podden och tillhörande omslagsbild på den här sidan tillhör
Paulina i Wojciech Siegień. Innehållet i podden är skapat av Paulina i Wojciech Siegień och inte av,
eller tillsammans med, Poddtoppen.