W dzieciństwie nasza natura potrzebuje zdrowych ram i pokierowania. Dzięki temu możemy rozwijać się zdrowo. A jeśli takich doświadczeń brakowało? Wtedy natura, nie mając zdrowej przeciwwagi czy korekty kursu, nieraz nabije sobie guza w starciu z rzeczywistością. I różne takie zderzenia zaczną się utrwalać w naszej emocjonalnej pamięci. To tak jakby zapisywały się w nas dwie przeciwstawne siły. Jedna to emocje Wewnętrznego Dziecka. Druga to odzwierciedlający presję czy wrogie traktowanie Wewnętrzny Krytyk.
Pomiędzy tą dwójką nie będzie próżni, bo natura jej po prostu nie lubi. Na bazie temperamentu i tego, co realnie jesteśmy w stanie zrobić, zaczną pojawiać się różne konkretne zachowania. Te z nich, które okażą się niepomocne, po prostu zanikną. A te, które będą skuteczne - pomogą nam się ochronić albo wywalczyć dla siebie coś ekstra - zaczną się powtarzać i z czasem coraz bardziej utrwalać jako nasze patenty na życie.
Cały myk z tymi patentami polega na tym, że w momencie gdy się kształtują są zwykle najlepszym co możemy dla siebie zrobić. Z czasem jednak mogą zacząć nam szkodzić. A my mimo tych szkód nie będziemy w stanie z nich zrezygnować. A przynajmniej nie w prosty i łatwy sposób. Blokować będą nas nasze własne emocje. Stara wizja tego, że jak porzucimy nasz patent na życie, to to życie zaraz dobierze nam się do tyłka.
Zapraszam do słuchania. A jeśli chcesz poszerzyć wiedzę z niego, to sprawdź poniższe linki:
Podden och tillhörande omslagsbild på den här sidan tillhör
Przemek Mućko. Innehållet i podden är skapat av Przemek Mućko och inte av,
eller tillsammans med, Poddtoppen.