Jeśli jesteś w kryzysie psychicznym i potrzebujesz specjalistycznej porady, wsparcia lub innej formy pomocy, zacznij od skorzystania z jednej z poniższych infolinii pomocowych.
800 70 22 22 - Centrum Wsparcia dla
Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym Bezpłatnie. Całą dobę. 7 dni w tygodniu
800 12 12 12 - Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecznika Praw Dziecka. Bezpłatnie. Całą dobę. 7 dni w tygodniu
116 111 - Telefon Zaufania dla Dzieci i Młodzieży Bezpłatnie. Całą dobę. 7 dni w tygodniu
116 123 - Poradnia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Emocjonalnym (Kryzysowy Telefon Zaufania). Bezpłatnie. Całą dobę. 7 dni w tygodniu
112 - W razie bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia. Bezpłatnie. Całą dobę. 7 dni w tygodniu
Po bezpłatną pomoc psychologiczną i fachowe wsparcie w sytuacji kryzysu psychicznego można zwrócić się do specjalistów również za pośrednictwem czatu lub e-maila, m.in. na poniższych stronach internetowych.
Nie wierzę, żeby ktoś taki, jak Andrzej Lepper mógł targnąć się na własne życie – to powtarza każdy, kto osobiście znał przewodniczącego. Był przecież twardym, nieugiętym mężczyzną, samcem alfa, który trenował boks. Gigachad – jak powiedziano by jeszcze dwa lata temu. Taki ktoś ręki na siebie nie podnosi.
A kto podnosi? Ludzie wrażliwi, którzy nie radzą sobie z otaczającą ich rzeczywistością. Taki Werter na przykład, co to nie mógł ścierpieć życia.
Więc jeśli nie sam Lepper, to ktoś inny musiał się targnąć. Pytanie tylko: kto?
Mija właśnie piętnaście lat, od kiedy przewodniczący Samoobrony Andrzej Lepper znaleziony został w łazience swojego biura. Był tam hak wkręcony w sufit, na którym zazwyczaj wisiał wór treningowy do boksu, który przewodniczący z uprawiał pasją, jak tak wielu innych wybitnych polityków.
Kiedy znaleziono przewodniczącego w łazience, wór treningowy leżał jednak na ziemi. Z haka zaś zwisała pętla.
Przez minione 15 lat na temat odejścia Andrzeja Leppera powstały setki relacji, artykułów, podcastów, dziesiątki teorii i wywiadów i całe mnóstwo kłamstw, którymi karmiona jest opinia publiczna.
Spróbujmy zatem i my przeanalizować ten tajemniczy i bezprecedensowy zgon jednego z najważniejszych polityków III RP, którego jedni wielbią po dziś dzień i uważają za wybitnego stratega, inni drwią sobie z niego i nazywają awanturnikiem w kufajce, a jeszcze inni widzą w nim postać tragiczną, która nie umiejąc pływać w politycznym morzu, wypłynęła na zbyt głębokie wody.